adam smitha robert gwiazdowski

Podatki opłacone, od 9 czerwca pracujemy na siebie. Dzień wolności podatkowej

Tego dnia przypada dzień wolności podatkowej. To symboliczna data obliczana w Polsce przez Centrum im. Adama Smitha. Od tego dnia Polacy przestają pracować na podatki, a zaczynają zarabiać na siebie i swoje rodziny.

Wyjątkowo wczesne święto podatników, ale poczekajmy z tą radością

przyniosłaby mu nawet więcej pieniędzy. - Najbogatsi i tak nie płacą podatku od dochodów osobistych w Polsce. Wszyscy kibicujemy Robertowi Kubicy, gdy pędzi z biało-czerwoną flagą na kasku, ale on potem idzie do swojego urzędu skarbowego w Monako, bo tam płaci podatki - mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im

Centrum A. Smitha: Postawmy na niższe koszty pracy, uwolnijmy przedsiębiorczość

obecnej sytuacji i ponownej eksplozji przedsiębiorczości w Polsce" - zaznaczył Jeziorny. Przewodniczący Rady CAS Robert Gwiazdowski również podkreślał, że trudno dokonywać zmiany w gospodarce w atmosferze "gęstniejącej atmosfery" politycznej. "Biorąc pod uwagę czekające nas wyzwania

22 czerwca: Dzień wolności podatkowej '2013

wczoraj Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. Prezydent Centrum Robert Gwiazdowski tłumaczył, że dzień wolności podatkowej to sposób na pokazanie Polakom, jaką część ich rocznych zarobków zabiera państwo. Tegoroczne święto wypada dzień później niż przed rokiem. Zdaniem Centrum zanosiło

W sobotę mamy dzień wolności podatkowej

W sobotę mamy dzień wolności podatkowej

podwyżka stawek nie przynosi już budżetowi dodatkowych dochodów. Ba, może powodować ich spadek - mówił prezydent Centrum Robert Gwiazdowski. Zdaniem Centrum dobrze widać to na przykładzie akcyzy na wódkę. Po jej tegorocznej podwyżce o 15 proc. rynek w pierwszym kwartale skurczył się o 6 proc., a produkcja

21 czerwca, czyli ciągle późne święto podatników

dzieci - dodał Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum. We wtorek Centrum skorygowało też datę Dnia Wolności Podatkowej z 2011 r. W zeszłym roku ogłosiło ją na 24 czerwca. - Faktycznie pracowaliśmy na rzecz rządu 14 dni dłużej, niż wynikało z danych, według których ten dzień wyliczaliśmy - mówił Andrzej

Bez slimów i mentoli 8,85 mld zł mniej w kasie państwa

, które są nośne politycznie, ale szkodliwe ekonomicznie - przekonywał w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej Robert Gwiazdowski prezydent Centrum im. Adama Smitha. Gwiazdowski mówił, że owszem podobne rozwiązania wprowadzono w Kanadzie i Australii. Są to jednak pojedyncze państwa, a Australia nie

Polska tylko z wirtualnymi pieniędzmi?

gotówkę do domu - mówi Magdalena Ossowska-Krasoń, rzecznik Banku Pocztowego. Zdaniem ekonomisty Roberta Gwiazdowskiego z Centrum Adama Smitha jest ryzyko, że koszty rządowego programu banki przerzucą na klientów. Jego zdaniem ministerstwo chce ograniczyć gotówkę, również po to, żeby łatwiej kontrolować i

Nie zapłacimy za wasze przywileje

rękę, szef Kowalskiego musi oddać państwu 1,6 tys. zł. - Praca opodatkowana jest jak wódka - mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. - Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma. Na tym jednak nie koniec. Mundurowi, górnicy już dziś mają emeryturę blisko dwukrotnie większą niż pozostali rodacy

Jak zreformować OFE? Każdy ma swój pomysł

ludzie nie robią dzieci". - Młodzi ludzie nie robią dzieci przez system emerytalny, bo nie mają, za co ich wychowywać - mówił Robert Gwiazdowski. - Złe są nie tylko OFE, ale cały obecny system emerytalny oparty na tym, że ludzie odkładają ze swoich składek na swoją przyszłą emeryturę. Według nich

Krynica: podatek liniowy wcale nie wpędził Słowacji w recesję

spodziewał. - I nikt nie umarł z głodu po wprowadzeniu tego podatku - kpił Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. - U nas w reklamówkach telewizyjnych straszono, że wprowadzenie podatku liniowego oznaczać będzie puste lodówki w domach Polaków - przypomniał. Co może być zaskoczeniem, podatek

Ile i gdzie dorabiają prezydenci największych miast w Polsce [RANKING]

zastępców. I to nawet, gdy udziały gminy w danych przedsiębiorstwie sięgają zaledwie procenta. Robert Gwiazdowski, dr hab. nauk prawnych i ekonomista, ekspert Centrum im. Adama Smitha, wielokrotnie zwracał już uwagę, że: - To jest pobieranie pieniędzy dwa razy za to samo. Jeżeli jestem właścicielem, to

Bubel roku 2009: Podatek od dochodu, którego nie było

jest - podkreśla Wojciechowski. A Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha uważa, że "podatek od dochodu, którego nie było", to fiskalne barbarzyństwo. Wyjaśnienia fiskusa, że to "podatnik ponosi ryzyko właściwego doboru kontrahentów", określa jako niesmaczne. Eksperci zdecydowali

Wyższe płace, niższe emerytury

. Budżet państwo będzie więc musiał przekazywać na emerytury kolejne miliardowe dotacje. Zdaniem Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha, byłego szefa rady nadzorczej ZUS, rozwiązanie Pawlaka jest prowizoryczne. Docelowym musi być likwidacja emerytalnych przywilejów. - Bo w końcu nie będzie komu

Kartele cenowe, czyli kto zmawia się przeciwko nam

zmowach tracą, jest jasne. - Zmowy cenowe zawsze uderzają w konsumentów. Po to są robione - kwituje Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. - Nie da się jednak oszacować, ile na tym tracą - dodaje. Można próbować. Tydzień temu pisaliśmy, że w maju 2005 r. dystrybutorzy chcieli sprzedawać 10-litrową

Znów późniejsze święto podatników. Pazerny fiskus

publicznych w PKB to w tym roku 48 proc. Taką część roku, czyli ponad 174 dni, statystyczny obywatel pracuje na opłacenie podatków. To najwięcej od pięciu lat - mówił we wtorek Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum. W 2008 r. i w 2009 r. dzień wolności podatkowej wypadł rekordowo wcześnie, bo 14 czerwca

Gwiazdowski: Rosjanie mają rację, drogo zapłacimy

Gwiazdowski. Ekonomista i ekspert Centrum Adama Smitha wskazuje, że w Polsce niezbedne jest zniesienie monopolu PGNiG na regulowanie cen gazu. Punktuje, że to politycy w trosce o swój elektorat utrzymują ceny gazu na poziomie akceptowalnym dla biednych emerytów, ale przez to dotują właścicieli willi z

Nowy pomysł na emerytury

- Kto chce dostawać więcej, niech odkłada sam - mówi Robert Gwiazdowski z CAS. Emerytury z I filaru wypłaciłby Urząd Emerytalny utworzony w miejsce ZUS. Nie zależałyby one ani do stażu pracy ani wysokości składek, bo nikt by ich nie musiał odprowadzać. - Dostawałoby się świadczenie wyłącznie z