Amerykańska organizacja RIAA, reprezentująca tamtejsze koncerny fonograficzne, złożyła w sądzie pozew przeciwko firmie XM Satellite Radio Holdings. Przedstawiciele RIAA twierdzą, że firma masowo narusza prawa autorskie - poprzez umożliwienie swoim klientom łatwego nagrywania nadawanych w radio
Ray Beckerman, jeden z Amerykanów oskarżonych przez RIAA o nielegalne dystrybuowanie muzyki w sieciach P2P, zamierza podważyć przed sądem zasadność jednego z głównych argumentów wysuwanych przez organizację pod adresem pozwanych. Beckerman chce przekonać sąd, iż RIAA nie ma racji, przyjmując, że
Amerykańskie stowarzyszenie producentów muzycznych (RIAA) zadowoliło się 2 tys. dolarów. Prawnicy RIAA zgodzili się na wycofanie pozwu po zapłaceniu przez matkę nowojorskiej nastolatki Brianny Lahara 2 tys. dolarów. Oświadczyli oni jednocześnie, że ze względu na wiek pozwanej suma ugody była
Liczba osób pozwanych przez RIAA pod zarzutem nieautoryzowanego udostępniania w Internecie materiałów chronionych prawem autorskim wzrosła do 14,8 tys. Jest to konsekwencją kolejnej fali pozwów złożonych w amerykańskich sądach - tym razem otrzymało je 757 użytkowników. W 64 przypadkach pozwani
Jak dotąd, RIAA skutecznie egzekwowała odszkodowania pieniężne z tytułu nielegalnego pobierania plików z sieci P2P. Większość pozwanych, z obawy przed rozprawą w sądzie, po prostu godziła się na oferowane im "stawki" - zwykle od 4 do 5 tys. USD. Wygląda jednak na to, że za sprawą
Władze jednej z największych kanadyjskich wytwórni fonograficznych postanowiły wesprzeć pewnego amerykańskiego internautę w walce z organizacją RIAA. David Greubel został oskarżony przez RIAA o nielegalne udostępnienie w Internecie kilkuset piosenek - m.in. utworu "Sk8er Boi" Avril
Branża muzyczna uderza w serwisy P2P umożliwiające wymianę plików w internecie. Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) zażądało od siedmiu operatorów sieci P2P zaprzestania działalności Na całym świecie z takich sieci korzysta przynajmniej kilkanaście milionów internautów
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) rozesłało do siedmiu operatorów sieci P2P listy, w których domaga się natychmiastowego zaprzestania "zachęcania internautów do nielegalnego dystrybuowania materiałów chronionych prawem autorskim". Organizacja nie poinformowała
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) złożyło w amerykańskich sądach 765 nowych pozwów przeciwko "internetowym złodziejom" - czyli użytkownikom sieci P2P, podejrzewanym o nielegalne dystrybuowanie muzyki w Internecie. Podobnie jak wszystkie poprzednie pozwy (w
Popularna sieć bezpośredniej wymiany plików WinMX zawiesiła działalność. Od wczoraj niedostępna jest jej strona internetowa, przestała działać również sama sieć - nie można się do niej podłączyć. Wydaje się, że jest to efekt ostatnich działań organizacji RIAA, która kilka dni temu wystosowała do
Kolejnych 493 internautów zostało pozwanych w poniedziałek przez amerykańskie stowarzyszenie przemysłu fonograficznego RIAA Pozwani wymieniali się utworami muzycznymi chronionymi prawami autorskimi za pośrednictwem serwisów wymiany plików (P2P). Od września 2003 r. RIAA pozwało już prawie 3 tys
Amerykańskie stowarzyszenie firm fonograficznych (RIAA) wytoczyło ciężkie działa w walce z piractwem. Ruszyła masowa kampania, której celem jest namierzenie osób wymieniających się nielegalnie plikami muzycznymi, a następnie pozwanie ich do sądu. Na razie akcja skierowana jest przeciwko osobom i
spadek sprzedaży płyt jedynie sieci P2P - tak, jak robi to m.in. reprezentująca amerykański przemysł fonograficzny organizacja RIAA. W ciągu ubiegłego roku RIAA skierowała do amerykańskich sądów rekordową liczbę pozwów przeciwko użytkownikom P2P, podejrzewanym o nielegalne dystrybuowanie muzyki. Co
organizatorzy serwisów umożliwiających te praktyki. 37% uważa, że dodatkowo do odpowiedzialności powinni być pociągani ci, którzy w tej wymianie uczestniczą, użytkownicy tych serwisów. Co ciekawe jednak, 60% muzyków dystansuje się od agresywnych działań stowarzyszenia przemysłu muzycznego RIAA i uważa, że im
agencja zrzeszająca wydawców RIAA złożyła do sądu pozew. Oskarżała LimeWire i jego założyciela Marka Gortona o udostępnianie narzędzia, które umożliwia nielegalną wymianę plików chronionych prawem autorskim.O tym, że serwis zostanie uznany za winnego, wiadomo było niemal od samego początku, bo był już
Association of America, zrzeszająca największe koncerny nagraniowe. Wykorzystano komunikatory wbudowane w programy. - Zamierzamy rozsyłać milion wiadomości tygodniowo - zapowiedział Cary Sherman, przewodniczący RIAA. Z samego tylko serwisu KaZaA korzysta naraz nawet pięć milionów osób na całym świecie. Liczba
Sąd federalny w stanie Massachusetts uznał w poniedziałek, że dwa znane amerykańskie uniwersytety MIT i Boston College nie muszą ujawnić danych osobowych studentów, którzy masowo wymieniali się plikami w sieciach P2P W ramach walki z piractwem komputerowym amerykański związek fonograficzny RIAA
Całkowita liczba pozwów skierowanych przeciwko użytkownikom sieci P2P przez Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Muzycznego, zbliża się do granicy siedmiu tysięcy. Na celowniku RIAA znalazło się kolejnych 761 osób, oskarżonych o nielegalną dystrybucję plików muzycznych w sieciach bezpośredniej
Amerykańskie stowarzyszenie producentów muzycznych RIAA rozszerza front walki z piractwem muzycznym w sieci. W środę stowarzyszenie poinformowało o złożeniu 41 nowych pozwów w 12 miastach USA przeciwko osobom podejrzewanym o nielegalne kopiowanie utworów muzycznych przez internetowe serwisy peer
Amerykański sąd federalny pozwolił, by firma Sharman Networks, do której należy serwis KaZaA, złożyła pozew przeciwko zrzeszeniu firm fonograficznych RIAA. RIAA od roku prowadzi kampanię przeciwko serwisom darmowej wymiany plików P2P, z których największym jest KaZaA. RIAA pozwała do sądu
Jedna piąta użytkowników sieci wymiany plików pozwanych przez amerykańskie stowarzyszenie fonograficzne RIAA zdecydowała się zawrzeć ugodę z tą organizacją Zrzeszające największe firmy fonograficzne świata RIAA wypowiedziało latem otwartą wojnę użytkownikom sieci P2P (peer-to-peer), oskarżając
wzmożonej uwagi ze strony przemysłu muzycznego i jego branżowej organizacji RIAA, prowadzących kampanię pozwów przeciwko wszystkim korzystającym z sieci współdzielenia plików. Innej strategii wytwórnie najwyr Nieco inny sposób postępowania wymyślił Joe Griffin. Doświadczony menedżer zapowiedział w wytwórni
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) skierowało do sądu pozwy przeciwko 261 użytkownikom internetu. Na celowniku znalazły się osoby wymieniające się plikami muzycznymi. Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA), zrzeszające pięć największych koncernów
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) wysłało 204 listy ostrzegawcze do użytkowników takich sieci wymiany plików jak Grokster i Kazaa. To ciąg dalszy walki z bezpłatnym ściąganiem piosenek z internetu O kolejnej akcji RIAA (zrzeszającego m.in. największe koncerny muzyczne na
Debata na temat wpływu sieci P2P na sprzedaż płyt wydaje się nie mieć końca. Jedni (w tym RIAA) mówią, że taki związek istnieje, a jego skutki są niekorzystne dla artystów. Inni (w tym organizacje konsumenckie) bronią tezy przeciwnej. Co na to naukowcy? Przeprowadzenie badań oceniających wpływ
Skoro nie możemy zamknąć serwisów wymiany plików, zastraszymy ich użytkowników - uznały największe na świecie firmy fonograficzne skupione w Stowarzyszeniu Amerykańskiej Branży Nagraniowej (RIAA). Pod koniec czerwca ruszyła wielka krucjata przeciwko piratom RIAA od lat walczy z serwisami wymiany
., gdy prawnicy RIAA, amerykańskiej organizacji zrzeszającej koncerny fonograficzne, oskarżyli ją o udostępnianie 1,7 tys. piosenek w serwisie Kazaa. Ostatecznie do sądu, aby ułatwić sobie zbieranie dowodów, RIAA skierowała pozew o rozpowszechnianie tylko 24 piosenek, m.in. Glorii Estefan i Sheryl Crow
. Działania wymierzone były w strony internetowe rządu USA, firm fonograficznych, organizacji antypirackich, między innymi w Departament Sprawiedliwości, FBI, RIAA (Recording Industry Association of America) i MPAA (Motion Picture Association of America). „Niezależnie od naszych poglądów na temat
operatorów do współpracy. Tak było np. w Irlandii. Podobne podchody są w USA - według nieoficjalnych informacji AT&T i Comcast zaczną wkrótce współpracować z RIAA (organizacją reprezentują przemysł nagraniowy). Operator ma wysyłać ostrzeżenie do użytkownika podejrzanego o bezprawne rozsyłanie filmów czy
Communications Inc. ujawnienie nazwisk. Reprezentująca przemysł muzyczny organizacja RIAA (Recording Industry Association of America) zdążyła już na tej podstawie oskarżyć 382 osoby o piractwo. Teraz procesy stanęły pod znakiem zapytania. Sędziowie sądu apelacyjnego stwierdzili, że argumenty RIAA "
Branża fonograficzna masowo pozywa internautów ściągających pliki muzyczne przez internet. W zamian za deklarację odstąpienia od takich praktyk oferuje ugodę. Ale czy ta oferta nie jest podstępem? Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA), reprezentujące interesy m.in. EMI, BMG
sieci uderzyła w serwisy związane z ochroną praw autorskich doprowadzając do ich umieruchomienia. Ofiarą ataku padł m.in. amerykański Departament Sprawiedliwości, strony wytwórni Universal Music Group oraz organizacji RIAA i Motion Picture Association of America. Niektóre z tych serwisów udało się
Z akcji RIAA nie są zadowoleni amerykańscy dostawcy internetu. Największy z nich - Pacific Bell Internet Services, zarządzany przez SBC Communications - odwołał się 31 lipca od pozwów RIAA. Według SBC prawie 200 wniosków zostało wydanych przez nieuprawnione do tego sądy z Waszyngtonu, a nie
fonograficznych, które za pośrednictwem organizacji RIAA złożyły w ciągu kilkunastu miesięcy już ponad 6 tys. pozwów na całym świecie. Przedmiotem sporu są działania użytkowników serwisów wymiany plików P2P, którzy wymieniają się kopiami utworów i filmów chronionych prawami autorskimi. Zdaniem studiów filmowych i
Jammie Thomas została pozwana w kwietniu 2006 r. przez Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA) zrzeszające największe koncerny muzyczne na świecie. Po latach bezskutecznej walki z serwisami wymiany plików zaczęły one ścigać w sądach użytkowników tych serwisów. Prawnicy
na celowniku Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagraniowego (RIAA) już w 2001 r. Dwa lata temu Grokster był górą - sąd w Los Angeles uznał, że producenci oprogramowania nie ponoszą odpowiedzialności za to, jak wykorzystują je internauci. Ale w tym roku karta się odwróciła - w czerwcu
plików P2P (peer-to-peer) spędza prawie 16 proc. respondentów. Amerykański związek przemysłu fonograficznego RIAA od dłuższego czasu prowadzi kampanię sądową przeciwko użytkownikom sieci P2P, oskarżając ich o wymienianie się plikami muzycznymi, które w większości przypadków chronione są prawami
serwisach P2P (peer-to-peer). Na przełomie listopada i grudnia było to już tylko 18 mln osób. Zdaniem analityków jest to efekt pozwów RIAA, organizacji zrzeszającej największe firmy fonograficzne. Branża muzyczna od kilku lat boryka się z załamaniem przychodów - jak twierdzi - głównie z powodu popularności
(RIAA) za darmowe ściąganie plików muzycznych przez internet. Gdy pracowaliśmy nad materiałem o problemach Polsatu i TVN z piratami w Chicago, nie odpowiedział na nasze pytania. Dopiero wczoraj poinformował "Gazetę", że już nie broni właścicieli Polskiej Wizji.
. FBI nie sądziło chyba, że ujdzie im to na sucho? Powinni się nas spodziewać - ogłosiła grupa na Twitterze. I, przynajmniej na jakiś czas, udało im się zablokować kilkanaście stron internetowych, m.in. FBI, wytwórni Universal Music, RIAA (organizacja branżowa przemysłu nagraniowego) czy Hadopi
". Eksperci sądzą też, że - mimo niedawnych deklaracji o zakończeniu kampanii prawnej - RIAA wciąż będzie pozywać internautów za piractwo w Internecie. Co ciekawe, specjaliści z Freedom to Tinker spodziewają się, że w bieżącym roku "administracja prezydenta Obamy podejmie działania prawne przeciwko
Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI) bazujący na raportach dystrybutorów. W połowie 2002 roku wykazał on 11-procentowy spadek liczby sprzedanych nośników. Zdaniem amerykańskiego stowarzyszenia producentów fonograficznych (RIAA) przyczyny spadkowego trendu leżą głównie w działalności
Association of America (RIAA) przeciwko Verizon Internet Services. Stowarzyszenie stara się zmusić operatora telekomunikacyjnego do ujawnienia danych użytkownika jej sieci, który jednego dnia ściągnął nielegalnie ponad 600 plików z muzyką chronioną prawem autorskim. Wg RIAA dane z Verizon są jedyną szansą na
Internetu filmy, muzykę i oprogramowanie, nie obawia się konsekwencji prawnych tego procederu. Z danych XTN Data wynika, że tylko w USA z sieci bezpośredniej wymiany plików korzysta ok. 52 mln internautów. Jak do tej pory w tym kraju organizacja RIAA (reprezentująca firmy fonograficzne) skierowała do
. Opublikowany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Branży Nagraniowej (RIAA) raport wskazuje, że klienci ściągający pliki z internetu kupują równocześnie mniej płyt. Wśród osób, które ściągały w pierwszym półroczu więcej plików muzycznych niż wcześniej, aż 41 proc. kupuje mniej płyt. To wnioski odwrotne do tych z
piosenkarką), ostro lobbował, by podobne rozwiązanie przyjęto w całej Unii Europejskiej. Artyści gremialnie podpisali się też pod listem popierającym restrykcje - łącznie zebrano ponad 10 tys. podpisów piosenkarzy, muzyków czy aktorów. RIAA, amerykańska organizacja zrzeszające koncerny fonograficzne, już
w wyniku prawnych zabiegów przedstawicieli przemysłu muzycznego i filmowego ze słynną Recording Industry Association of America (RIAA) na czele. Wg. informacji agencji Associated Press we wtorek rozpowszechniająca program firma MetaMachine zgodziła się zapłacić RIAA 30 milionów dolarów i zapobiec
America (RIAA) postanowiła więc pozywać indywidualnych użytkowników. Masowe pozwy były obliczone na sianie strachu wśród nich i rozwiązywanie sprawy z pozwanymi za pomocą ugody. Taktyka ta staje się jednak coraz mniej skuteczna. Kilka miesięcy temu prawnik jednej z oskarżonych osób podważył zasadność
zrzeszenia artystów i autorów, ani stowarzyszenie producentów fonograficznych (RIAA) nie chcą na razie komentować projektu MIT. Zrzeszone w RIAA koncerny fonograficzne od kilkunastu miesięcy prowadzą wojnę z serwisami wymiany plików (tzw. sieciami peer-to-peer - P2P) typu KaZaA, Grokster czy iMesh. Te
Association of America - RIAA) nie może domagać się od dostawców internetu danych osobowych abonentów, wobec których istnieje podejrzenie, że wymieniają się piracką muzyką w tzw. sieciach P2P (np. przy użyciu programu Kaaza czy iMesh). Dotychczas w ten sposób RIAA identyfikowała i ścigała sądownie
,25 mln unikalnych użytkowników. Absolutnym liderem rynku jest Musicmatch.com (5,3 mln), który wyprzedza Napstera i iTunes. Skąd nagle do sieci P2P przybyło 5 mln użytkowników? Najprawdopodobniej prowadzona od prawie 1,5 roku antypiracka kampania organizacji zrzeszającej koncerny fonograficzne RIAA
. po niekorzystnym wyroku sądu w procesie wytoczonym Napsterowi przez amerykańskie zrzeszenie firm fonograficznych RIAA.
anulował co prawda grzywny, ale wezwał Kongres do zmiany istniejącego prawa o ochronie praw autorskich, przy ustalaniu wysokości kar w podobnych przypadkach. Jammie Thomas, komentując jego decyzję, uznała, że stowarzyszenie Recording Industry Association of America (RIAA) łatwo się nie podda i też
fonograficznych RIAA rozpoczęło pod koniec czerwca wielką kampanię, której celem jest postawienie zarzutów użytkownikom kradnącym chronione prawem autorskim pliki, dzięki serwisom wymiany plików typu KaZaA i Morpheus. RIAA złożyło już ponad 1 tys. wniosków sądowych o ujawnienie danych personalnych internetowych
piosenkarką), ostro lobbował, by podobne rozwiązanie przyjęto w całej Unii Europejskiej. Artyści gremialnie podpisali się też pod listem popierającym restrykcje - łącznie zebrano ponad 10 tys. podpisów piosenkarzy, muzyków czy aktorów. RIAA, amerykańska organizacja zrzeszająca koncerny fonograficzne, już
. Federacja zapowiada, że w najbliższych miesiącach kolejne kraje przygotują pozwy. Akcja IFPI jest otwarciem europejskiego frontu kampanii przeciwko piractwu muzycznemu w internecie, na wzór kampanii przeprowadzonej w USA przez Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Muzycznego (RIAA). Stowarzyszenie, które
naszego narodu stanowi coraz większe zagrożenie dla naszej kultury i gospodarki" - napisano w liście. Departament Sprawiedliwości nie skomentował listu. Przyklasnęły mu za to wytwórnie płytowe zrzeszone we wpływowym stowarzyszeniu Recording Industry Association of America (RIAA). - Nie ma
pozywać wszystkich twórców podcastów podobnie jak amerykańskie RIAA pozywa indywidualnych użytkowników wymieniających się plikami MP3? Czas pokaże. Krzysztof Pietrzak
stowarzyszenie producentów muzycznych RIAA prowadzi przeciwko użytkownikom serwisów P2P kampanię propagandową. Użytkownicy otrzymują ostrzeżenia, że kopiowanie i wymiana muzyki w sieci jest nielegalne, a przeciwko wyjątkowo aktywnym stowarzyszenie występuje na drogę sądową. Od września tego roku RIAA wytoczyło
zrzeszonych w RIAA. Te ostatnie obwiniają serwisy wymiany plików o liczony w miliardach dolarów spadek sprzedaży nagrań muzycznych. Ich zdaniem większość użytkowników sieci P2P wymienia się nielegalnymi kopiami utworów chronionych prawami autorskimi. Tylko w lipcu za ich pośrednictwem skopiowano 7,1 mln
- powiedziała była szefowa RIAA Steve'owi Knopperowi, dziennikarzowi magazynu "Rolling Stone", który napisał książkę pt. "Apetyt na samozniszczenie" o przemyśle muzycznym.Wartość światowego rynku elektronicznych książek i podręczników(w mld dol.) źródło: Pricewaterhouse
prowadzi działalność oszukańczą - m.in. dlatego, iż obiecuje klientom, że jeśli zapłacą za jego usługi, to na pewno nie zostaną pozwani przez organizacje walczące z piractwem w P2P (np. RIAA czy MPAA). Zasada działania serwisu jest prosta - internauci, którzy zdecydowali się na zapłacenie 25 USD
właściwie terroryzowania piratów. Osławiona amerykańska organizacja antypiracka RIAA namierza domniemanych piratów i domaga się odszkodowań. Gdy oskarżane osoby nie chcą płacić odszkodowań, a mają dostatecznie dużo energii i pieniędzy, by pójść na wojnę prawną, RIAA nierzadko wycofuje oskarżenia. Czy byłoby
na sprzedaż płyt z muzyką. Nasze własne badania pokazują, że te osoby, które ściągają więcej plików, równocześnie kupują mniej płyt - napisała w oficjalnym oświadczeniu Amy Weiss, rzeczniczka RIAA, organizacji zrzeszającej koncerny fonograficzne działające na rynku amerykańskim. RIAA obarcza serwisy
obejmowała fotel szefa RIAA w 1998 r., nikt nie spodziewał się, z czym przyjdzie się jej zmierzyć. Rok później wystartował słynny Napster. Rosen bezskutecznie próbowała namówić wielkie koncerny do połączenia sił z tym serwisem. Gdy się nie udało, doprowadziła w sądzie do zamknięcia Napstera. Co z tego
wymieniają. Sędzia Stephen Wilson uznał, że Grokster i Streamcast nie różnią się specjalnie od producentów magnetowidów lub kserokopiarek oraz że to internauci sami decydują, czy korzystają z ich serwisów w sposób zgodny z prawem, czy nie. Zrzeszająca koncerny nagraniowe organizacja RIAA zapowiedziała
nagrań? - Na razie nie komentujemy działalności Lala.com - oświadczyła organizacja RIAA walcząca z piractwem w imieniu koncernów nagraniowych. Pomysłodawca serwisu Bill Nguyen przyznał, że spotkał się już z różnymi reakcjami wydawców muzyki. - Wielu z nich chyba patrzy na nas niechętnie, jak na sieci P2P
". Kennedy wyraził przekonanie, że inni piraci wyciągną wnioski z doświadczeń osób oskarżonych o piractwo do tej pory. RIAA także zamierza wnieść dziś dużą porcję pozwów przeciw muzycznym piratom - więcej na ten temat przeczytacie w tekście Internet2 pod lupą RIAA. Więcej informacji:IFPI. Ludwik
, straty sięgają kilku miliardów dolarów rocznie. Dotychczas amerykańskie stowarzyszenie branżowe RIAA złożyło 5,7 tys. pozwów przeciwko Amerykanom masowo wymieniającym się nielegalnymi kopiami utworów muzycznych. Większość z nich zakończyła się ugodą, na mocy której oskarżeni zapłacili po kilka tysięcy
branżowych zrzeszających koncerny fonograficzne (RIAA), studia filmowe (MPAA) i producentów oprogramowania (BSA). To właśnie oni ponoszą największe straty w wyniku działań piratów internetowych. I tak w 2000 r. koncerny fonograficzne sprzedały na całym świecie nagrania o wartości 35,5 mld dol. W 2003 r
... Nagrody ISPA zostaną w tym roku przyznane już po raz ósmy. W minionych latach wśród nominowanych do nagrody Internet Villain Award była m.in. organizacja zbiorowej ochrony praw autorskich RIAA. Więcej informacji: ISPA Awards Ludwik Krakowiak
Prawa autorskie nie mają znaczenia - uważa prawie dwie trzecie Amerykanów, którzy korzystają z serwisów wymiany plików Pomimo kampanii amerykańskiego związku firm fonograficznych RIAA, której celem jest uświadomienie użytkowników o istnieniu praw własności intelektualnej, Amerykanie wciąż nie
kontrolującą działalność użytkowników swojego serwisu, aby zapobiec kopiowaniu i sprzedaży utworów. Podkreśla, że nie jest serwisem do wymiany plików. Podobnie postąpiło Apple na serwisie iTunes. Jak na razie RIAA (The Recording Industry Association of America) nie ma prawnych zastrzeżeń do serwisu, a jak
. przeciw hakerom czy internetowym oszustom. Wszyscy boją się RIAA Choć 11 kwietnia 2004 r. przypadały akurat święta Wielkiej Nocy, Patricia "Mamma" Santangelo miała powód sądzić, że tego dnia do jej drzwi zapukał diabeł. W drzwiach domu w Wappingers Falls, 80 mil na północ od Nowego Jorku
serwisów wymiany plików, mogą to zrobić w legalny sposób - uzasadnia pomysł projektu Ed Averdieck, dyrektor marketingu OD2. W zeszłym tygodniu Amerykański Związek Przemysłu Fonograficznego (RIAA) zapowiedział emisję reklam, które mają pomóc w walce z internetowym piractwem. Wystąpić w nich mają m
propagowanie muzycznego piractwa (dziś Napster jest własnością spółki Roxio i od roku działa jako legalny internetowy sklep z muzyką). Ale czasy się zmieniają. Doradcą Snocap jest Hilary Rosen, była długoletnia szefowa Amerykańskiego Stowarzyszenia Branży Nagraniowej (RIAA) i szczególnie zaciekła przeciwniczka
7 grudnia 1999 - Amerykańskie Stowarzyszenie Branży Nagraniowej (RIAA) wytacza Napsterowi proces o łamanie praw autorskich kwiecień 2000 - przeciwko Napsterowi występują zespół Metallica i raper Dr Dre, narażając się na krytykę ze strony fanów 26 lipca 2000 - tymczasowy wyrok zakazujący
utrzymania rosły, a wpływ na nadawanie utworów spadał. W 2002 r. organizacja zrzeszająca firmy fonograficzne RIAA wezwała do zaostrzenia payola law. Jedne z największych w USA sieci radiowych - Cox Radio i Clear Channel Communications zapowiedziały, że nie przedłużą umów z promotorami. Nie wiadomo w jakim
Stowarzyszenie Przemysłu Fonograficznego (RIAA) postanowiło udowodnić twórcom aplikacji KaZaA złą wolę i chęć bogacenia się na kradzieży objętych prawami autorskimi plików. Do udowodnienia tego sędziom użyli... wewnętrznej korespondencji między pracownikami firmy Sharman Networks. Prawnikom firm fonograficznych
programu. Najnowsza oznaczona jako F jest wyjątkowo złośliwa. Podstawowym celem wirusa, podobnie jak poprzednich wersji MyDooma, jest atak na strony internetowe koncernu Microsoft. Dodatkowym celem są strony WWW amerykańskiego związku branży fonograficznej RIAA. MyDoom.F przeprowadza na nie atak Denial of
piratów miałyby się od tej pory zajmować się służby specjalne. Obecnie ściganiem naruszeń prawa autorskiego zajmują się sami poszkodowani, reprezentowani przez organizacje takie jak Recording Industry Association of America (RIAA). Oczywiście na własny koszt - ale jeśli nowa propozycja weszłaby w życie
francuskiej formacji Noir Desir. W sierpniu śmiertelnie pobił aktorkę Marie Trintignant - red.] 5. riaa [Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego zrzeszające największe koncerny muzyczne - red.] 6. jessica lynch [19-letnia szeregowiec armii amerykańskiej wzięta do niewoli podczas wojny w Iraku
tylko przeleje na konto firmy pieniądze. Nie musi czekać na dostawę kompaktu. W kolekcji MP3.com znajduje się ponad 80 tys. płyt. Przeciwko takim praktykom zaprotestowało Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA), które zażądało odszkodowań w wysokości od 750 dolarów do 150 tys
filmowej bądź muzycznej odpowiedziałby panu: jeśli ktoś kradnie w sklepie, idzie do więzienia. A w internecie i tak jest traktowany łagodniej. Nie musi oglądać świata za krat.- A skąd pewność, że to odcięta osoba w rzeczywistości ściągała? Kilka lat temu prawnicy RIAA (Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu
pliki MP3 zastąpić takimi, których nie będzie można tak łatwo kopiować - w powstających jak grzyby po deszczu internetowych sklepach z muzyką używa się takich formatów jak AAC, ATRAC czy WMA. Od dwóch lat RIAA, organizacja zrzeszająca największych wydawców muzyki, prowadzi krucjatę przeciwko
korzystają dziś miliony internautów. - Jednak 97 proc. udostępnianych plików leży na dyskach 2-3 proc. komputerów w sieci - wyjaśnia Hilary Rosen, szefowa Amerykańskiego Stowarzyszenia Branży Nagraniowej (RIAA). To właśnie za te osoby zamierza zabrać się RIAA. Jeśli wytwórnie dopną swego, o piracką muzykę
ściągają z sieci 2,6 mld plików muzycznych i ok. 400 tys. filmów. W walce wspierają ją zrzeszenia branży fonograficznej (RIAA) i filmowej (MPAA) domagające się delegalizacji takich serwisów jak Grokster czy StreamCast. W walce z wymianą plików branża rozrywkowa zyskała nowych sojuszników. Jednym z nich
jak pliki MP3. No, może trochę młodsza, bo należy odliczyć czas, jaki firma Diamond, producent pierwszego odtwarzacza Rio, straciła na procesy z amerykańską organizacją producentów muzycznych RIAA. Sąd uznał, że RIAA nie ma prawa zabronić produkcji odtwarzacza MP3 i tak rozpoczął się triumfalny pochód
1 czerwca minie czwarta rocznica powstania Napstera. Pomysł Shawna Fanninga, studenta z Northeastern University, był iście szatański - uczynić z internetu jedną wielką wypożyczalnię muzyki. Wytwórnie muzyczne zrzeszone w związku RIAA dostały szału - internauci zaczęli je bowiem okradać - pliki
Przemysłu Nagraniowego (RIAA) po długiej walce sądowej z serwisami wymiany plików, jak np. KaZaA czy Direct Connect, postanowiło wypróbować nową broń. I pozwało do sądu kilkaset osób prywatnych ściągających muzykę z sieci. Bronił ich właśnie Charles Lee Mudd Jr. Jerry'ego Kozlowskiego też nie znaleźliśmy
branży nagraniowej (RIAA) spotkali się w sercu Krzemowej Doliny w Palo Alto z reprezentantami firm komputerowych i elektronicznych. Doszło do wymiany gorzkich, niekiedy ostrych słów. Ci od elektroniki narzekali, że choć kilka lat temu zgodzili się na posunięcia prawne chroniące własność intelektualną
i ich użytkownikami. W ciągu dwóch lat RIAA, amerykańska organizacja zrzeszająca największych wydawców muzyki, skierowała 7 tys. pozwów w USA i Europie, ale - według Informy - niewiele to dało. Liczba użytkowników nielegalnych serwisów wcale nie spadła, a spowodowane przez nich straty branży
Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Muzycznego (RIAA) chwaliło się zimą namierzeniem w USA 20 tysięcy piratów. Tymczasem, według danych NPD Group, aż 50 milionów ludzi za Oceanem korzysta z P2P. Udało się więc ustalić tożsamość zaledwie 0,04% członków tej grupy. Trudno mówić o jakimkolwiek postępie.W wielu
sądach w USA (prym wiedzie w tym organizacja RIAA, która złożyła już pozwy przeciw niemal 15 tys. internautów) to jednak od jakiegoś czasu i w Polsce uwidacznia się trend do zwalczania piractwa muzycznego także w Internecie. Kupując utwór w sklepie internetowym mamy pewność, że otrzymamy plik w
atak. Zaatakowano więc pod koniec lat 90. firmę Diamond, która wyprodukowała pierwszy przenośny odtwarzacz plików MP3 (skarżące wówczas Diamonda Stowarzyszenie Producentów Branży Nagraniowej - RIAA - przegrało proces). Zaatakowano Napstera, zaatakowano studentów, którzy złamali kod szyfrujący filmy DVD